Pokazywanie postów oznaczonych etykietą regeneracja sił. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą regeneracja sił. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 listopada 2010

kawalerski Adama


Wreszcie odetchnąłem. Kolejny remont. Jak mawiał Pan Witia, którego poznałem w Odessie (nota bene przy okazji adaptacji starego radzieckiego budynku szkolnego) "Remont jak front"
Rzeczywiście jak front. Masa roboty. Wszędzie się kurzy. A do tego upał jak żar z nieba w te wakacje. Dobrze, ze Bóg pomaga. Konkretnie. Przez braci gotowych wesprzeć fizycznie, materialnie i duchowo. Daje też czas odpoczynku i radości z tego, ze Adam się żeni już niebawem. Zatem przerwa w trudzie i znoju okraszona pięknymi widokami, czystą wodą i ... niezłą zabawą w doborowym towarzystwie. Ruska bania i rózgi z brzozy na naszych plecach poprawiły nasze krążenie niezgorzej niż dobry kwas chlebowy i trunki procentowe :-)
Zobaczcie sami!

józef